Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi z3waza ze starożytniego miasteczka Pobiedziska. Mam przejechane 74680.40 kilometrów w tym 20878.01 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.70 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy z3waza.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Po asfaldzie

Dystans całkowity:30095.38 km (w terenie 644.10 km; 2.14%)
Czas w ruchu:1041:19
Średnia prędkość:28.90 km/h
Maksymalna prędkość:2156.00 km/h
Suma podjazdów:111291 m
Maks. tętno maksymalne:189 (105 %)
Maks. tętno średnie:171 (95 %)
Suma kalorii:586904 kcal
Liczba aktywności:498
Średnio na aktywność:60.43 km i 2h 05m
Więcej statystyk
  • DST 46.00km
  • Czas 01:39
  • VAVG 27.88km/h
  • Temperatura 34.0°C
  • Podjazdy 674m
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze

Red Hot Chili Peppers

Czwartek, 20 czerwca 2013 · dodano: 21.06.2013 | Komentarze 0

W jakże ciepły dzień pojechałem na tradycyjny czwartek w wykonaniu FTI, czyli siłę.
Ze względu na temperaturę tym razem lajcik - tylko pięć podjazdów. A i tak po wszystkim byłem mokry jak ścierka.


I na koniec okolicznościowy utwór na tę pogodę.


  • DST 42.00km
  • Czas 01:31
  • VAVG 27.69km/h
  • VMAX 49.80km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Podjazdy 575m
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Runda z Damianem

Środa, 19 czerwca 2013 · dodano: 19.06.2013 | Komentarze 0

Nasz sąsiad Damian dokonał ostatnio zakupu szosy, był więc pretekst aby się ustawić na rundkę po okolicy.
Lapierrek przyznać trzeba wypasiony - rama ma bardzo ładny kształt i malowanie.
A runda jak runda - taki mój asfaltowy standard.


  • DST 140.00km
  • Czas 04:40
  • VAVG 30.00km/h
  • VMAX 63.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • HRmax 166 ( 92%)
  • HRavg 142 ( 79%)
  • Kalorie 2952kcal
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Angie

Niedziela, 16 czerwca 2013 · dodano: 16.06.2013 | Komentarze 3


Dlaczego Angie? - każdy kto kiedykolwiek dzwonił do Josipa ten wie.
A właśnie z Josipem dziś się ustawiłem na szosowy wypadzik.
Zacząłem od tego czego nie lubię czyli spóźnienia, usprawiedliwia mnie jedynie to, że musiałem wyekspediować Żonę na wyścig - służąc przede wszystkim wsparciem psychologicznym.
W ramach przeprosin, oraz dlatego, że nie zdążyłem rano wypić rano nawet herbaty (zażyłem tylko BCAA, glutaminę, l-karnitynę, kreatynę i multiwitaminę - jednak sport to zdrowie), zaprosiłem Josipa na kawę w Statoilu na Rusa - starczyło tylko na dwa espresso po 4 zeta za sztukę - ale stylówa była. Ćwiczyliśmy nawet z Josipem właściwe trzymanie kubeczka a'la Szymonbike :). Po cofeebreaku który był na nietypowo bo na początku tripu (no przynajmniej u Josipa, bo mój to był już 30. km) ruszyliśmy na właściwą część naszej wycieczki - najpierw skierowaliśmy rumaki swe na Mosinę mijając się po drodze z Darkiem Wawrzyniakiem, który jechał na ustawkę FTI, a którą ja dziś olałem. W Mosinie jak to w Mosinie - kierunek Pożegowska i nabiliśmy parę metrów przewyższeń. Potem rura na Śrym z minięciem Manieczek ze słynną dyskoteką, przy której Josip zacytował mi kilka zapodań miejscowego DJ'a.
W Śremie zakup jedynej cieczy na jaką nas było dziś stać.
Rumaki odpoczywają, jeźdzcy zapijają się wodą © Z3Waza

I zaczął się powrót - niestety gdzieś koło Trzykolnych Młynów zaliczyłem odcięcie - jednak jeden batonik na dwóch to trochę za mało jak na taką trasę.
No ale jakoś się pozbierałem i tak dojechaliśmy za Kórnik gdzie Josip skręcił na dom, a ja pojechałem prosto też na dom :)
Reszta trasy upłynęła mi pod znakiem marzeń o tym żeby wreszcie być na miejscu. Jak dojechałem to wypiłem białeczko :), zjadłem dwa Góralki, chleb z czymś tam i wciąż było mi mało. Jazdy na rowerze chyba też bo wziąłem młode na przejażdżkę na działkę... ale o tym już w następnym wpisie.
Dzięki Josip za wspólną jazdę i do następnego.

  • DST 34.00km
  • Czas 01:07
  • VAVG 30.45km/h
  • VMAX 48.31km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 160 ( 89%)
  • HRavg 138 ( 77%)
  • Kalorie 706kcal
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do domu

Piątek, 14 czerwca 2013 · dodano: 15.06.2013 | Komentarze 0

Po pracy do domu - płasko, płasko, płasko. I wiatr.

  • DST 21.00km
  • Czas 00:46
  • VAVG 27.39km/h
  • VMAX 46.40km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 199m
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bez stanika...

Czwartek, 13 czerwca 2013 · dodano: 13.06.2013 | Komentarze 2

...czyli na luzie, czyli bez pulsometru. Poranna przebieżka po zatłoczonych ulicach Rzeszowa i okolic. Pojeździłbym tam sobie jeszcze.


  • DST 55.00km
  • Czas 02:04
  • VAVG 26.61km/h
  • VMAX 83.24km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • HRmax 168 ( 93%)
  • HRavg 140 ( 78%)
  • Kalorie 1271kcal
  • Podjazdy 765m
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Helgą na Podkarpaciu

Środa, 12 czerwca 2013 · dodano: 12.06.2013 | Komentarze 3

Wczoraj jakoś się wystraszyłem pogody bo wyglądała tak:

Ale z dużej chmury był mały deszcz i trochę sobie plułem w brodę że jednak się nie wybrałem.
Ale dziś pochmurne niebo nie było mnie w stanie odwieść od pojeżdżenia trochę na rowerze, pojechałem więc w znane już sobie rejony okolic Lubenii, okolice te mają same zalety - fajne pagórki, mały ruch, dobry asfalt - czego więcej chcieć na szosie.
Dziś poeksplorowałem trochę bocznych dróżek co zaowocowało odnalezieniem kilku naprawdę sztywnych podjazdów i bardzo przyjemnych zjazdów. A to wszystko przy okazji robienia siły - no same pozytywy.
Na koniec pojechałem do Sołonki z założeniem że pobiję swój życiowy rekord maxspeeda, no i się udało, byłoby prawdopodobnie jeszcze lepiej, ale przeszkodził mi jadący z naprzeciwka samochód, a że droga jest dość wąska to trochę zcyrałem :)
Ale i tak rekord jest - na liczniku wyszło ponad 83, wg GPSa 87km/h
Jednak do dzisiejszego wyniku Asi troszkę jednak zabrakło ;)
Kolejny maxspeed z Sołonki © Z3Waza

A na koniec kilka zdjęć:
Św. Florian z Hermanowej © Z3Waza

Taki sobie widoczek na świat © Z3Waza

Słit focia przy solance © Z3Waza

Po prostu Sołonka © Z3Waza

Helga na placu zabaw © Z3Waza

I trasa


  • DST 61.00km
  • Czas 02:26
  • VAVG 25.07km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze

Cztery razy po dwa razy

Czwartek, 6 czerwca 2013 · dodano: 06.06.2013 | Komentarze 2

Dalej na przeziębieniu wybrałem się na trening siły czyli podjazdy na Osową. Treneiro nasz Artur zapowiedział że dziś podjeżdżamy 16 razy - dwa razy po cztery od szosy Poznań-Mosina i dwa razy po cztery spacerową. Noga była świeża bo od soboty za wiele nie jeździłem więc pierwsze podjazdy weszły nieźle, potem było już gorzej. Koniec końców zrobiłem ich 15 i tak nieźle - na koniec jeszcze tempówki na trasie do Rogalinka. A i jeszcze dołączył do nas kolega z Katowic z Gomoli chyba Tomasz Brzozowski. Gość był na delegacji i mu polecili Osową do poćwiczenia - mówił że się zdziwił widząc tam taką liczbę kolarzy. No cóż... nasza okolica nie obfituje w podjazdy, za to obfituje w bajkerów :D
Dziś padła mi cała elektronika pokładowa więc odległość zmierzyłem szyszką sosnową o ustandaryzowanym wymiarze ;)

  • DST 59.00km
  • Czas 02:01
  • VAVG 29.26km/h
  • VMAX 41.62km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • HRmax 161 ( 89%)
  • HRavg 143 ( 79%)
  • Kalorie 1353kcal
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przez cztery powiaty

Sobota, 1 czerwca 2013 · dodano: 01.06.2013 | Komentarze 1

Dawno nieuczęszczaną trasą przez cztery powiaty, kto zna ten wie kto nie to nie.
Jazda w samotności na szosie o dziwo dała mi całkiem sporo przyjemności i wcale nie było nudno - może dlatego, że właśnie dawno tamtędy nie jechałem. Trochę wiało, trochę padało, a noga się obracała, a rower jechał, było pusto, zielono, wiosennie, spokojnie i przyjemnie.

  • DST 42.00km
  • Czas 01:31
  • VAVG 27.69km/h
  • VMAX 46.40km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • HRmax 159 ( 88%)
  • HRavg 124 ( 69%)
  • Kalorie 919kcal
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zabrałem Sebę na przesłuchanie :)

Piątek, 31 maja 2013 · dodano: 31.05.2013 | Komentarze 2

Wypytać gdzie też oni z moją żoną się wybierali - zobaczyć krzywą wieżę, zjeść piernika, a może polansować się po Bulwarze Filadelfijskim?
W każdym razie pojechaliśmy sobie wzdłuż S5 na Łubowo i z powrotem. Potem herbatka u Seby i powrót do domu. Przyjemny rozjazdowy trip.

  • DST 98.00km
  • Czas 03:06
  • VAVG 31.61km/h
  • VMAX 58.84km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • HRmax 173 ( 96%)
  • HRavg 145 ( 81%)
  • Kalorie 2327kcal
  • Sprzęt Helga
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dymy nad Mosiną

Czwartek, 30 maja 2013 · dodano: 30.05.2013 | Komentarze 3

Dziś kolejny wyjazd z cyklu FTI.
Nasz treneiro postarał się o zapewnienie nam świątecznych atrakcji - po rozgrzewkowym przejeździe do Mosiny zaaplikował nam serię podjazdów. A potem długą jazdę w bardzo szybkim tempie - mieliśmy po wyjściu na czoło jechać 5 minut z kadencją 110. Ja nie dotrwałem do swojej kolei, bo kiedy Artur wyszedł na zmianę to tempo wzrosło do 47km/h jakoś się trzymałem do skrętu w Grabianowie, ale po wyjściu z zakrętu trochę zostałem - niestety zakręty nie są moją mocną stroną i musiałem doganiać, w efekcie tętno poszybowało w górne rejony, a przy tej prędkości nie miało jak spaść. No i stało się to się musiało stać - poczułem jak łyda się betonuje i jedyne co mi zostało to powąchać dym oddalającego się peletoniku. Tak samotnie wykonałem zlecone zadanie - kadencja 110 przez 5 minut - z tym że już w spacerowym tempie 35km/h. Z kolegami spotkałem się w Czempiniu - stamtąd wróciliśmy tą samą trasą na Mosinę. Po drodze złapaliśmy Jacka który strzelił z koła już nieco wcześniej. Potem był już spokojny powrót... niewyżyci pojechali jeszcze na Pożegowską w Mosinie. Ci wyżyci bardziej (w tym ja) wrócili do Poznania. Ogólnie to był wyjazd z serii "zapach napalmu o poranku". Lubię TO!
Ślad trasy pożyczony od Jacka